wtorek, 25 czerwca 2013

Wspomnienia z MOMO

Wspomnienia...
uwielbiam to miejsce w Krakowie...
Uwielbiam rozpływać się w ich pysznym jedzonku i uwielbiam przywozić do domu ciasta...
Niesamowicie indyjski klimat, piękna, spokojna muzyczka...wegańskie smakołyki...i cudowna obsługa...jak ja się cieszę, że mam gdzie zjeść obiad w Krakowie :)
Inspiracje większe z tamtejszego jedzonka...odtworzyć spróbuję już w weekend :)














poniedziałek, 24 czerwca 2013

Letnia surówka...słodko-kwaśna z botwinki

Wspomnienia z MOMO...zamiast szpinaku - botwinka, zamiast orzechów - pestki dyni i najważniejsze połączenie sosu sojowego i melasy z drzewa świętojańskiego.
Bo jeśli coś jest zdrowe i do tego pyszne...to ja bardzo chętnie.
Melasę natrafiłam "przypadkowo" szukając słodu daktylowego do owsianki.






Zalety Karobu:
* Produkt naturalny, nie zawiera sztucznych barwników ani konserwantów,
* Nie zawiera cukru i glukozy,
* Jest doskonałym źródłem minerałów takich jak: magnez, żelazo, wapń,  fosfor oraz witamin np. B1 B2, B3, E, a także wartości odżywczych: białko i węglowodany, 

* Posiada właściwości prozdrowotne: 
   ** poprawia trawienie, można go stosować przy zaburzeniach żołądkowo-jelitowych (refluks  żołądkowo-przełykowy), 
  ** obniża poziom cholesterolu we krwi, nie zawiera „złego” cholesterolu,
  ** może być pomocny w leczeniu astmy i problemów wywołanych przez alergie,
  ** nie zawiera kofeiny i jest polecany dla pacjentów z wysokim ciśnieniem krwi,
  ** wspomaga leczenie kaszlu, grypy,
  ** dzięki zawartości żelaza wspiera walkę z anemią  (niedokrwistością),
  ** jest bogaty w wapń i fosfor
  ** wspomaga odporność organizmu


I tak sobie myślę, że z powodu tych wszystkich właściwości zostanie u mnie w kuchni na dłużej...
A posłużył mi dziś właśnie do sporządzenia sosu do botwinki surowej...

  1. Liście botwinki opłukać porządnie, osuszyć i pokroić włącznie z czerwonymi gałązkami w paseczki.
  2. Polać sokiem z połówki cytryny
  3. Wlać sos sojowy z melasą karbową
  4. Skosztować, jeśli zbyt mało wyraźne, dodać odrobię melasy. Dobrze jest, jak smak surówki jest wyraźnie słodki, kwaśny i lekko słony z sosu sojowego.
  5. Opruszyć pestkami dyni, można je podprażyć, mnie już niestety nie starczyło czasu.
  6. Można posypać sezamem, u nas zagościła chia.
  7. I polać olejem z lnianki, albo innym zimnotłoczonym.



 A na koniec dnia od mojej uczennicy dostałam dwa pęczki pięknej botwinki...zatem czas uruchomić wyobraźnię i znów coś z nich wyczarować...

niedziela, 23 czerwca 2013

Chlebki bezglutenowe...jaglano-gryczane...i przypadkowa kolejna wersja koktailu truskawkowego

Inspiracją była dla mnie Dorotka, którą poznałam przy okazji obchodów Zielonego Czerwca ...tu :)...

Połączenie kaszy jaglanej z gryczaną...genialne!
W planach miałam wyjazd na szkolenie do Krakowa na 4 dni...wiedziałam, ze spotkam i bliskich i cudownych nieznajomych, z którymi nie straszne będzie rozmawianie o weganiźmie i pięciu przemianach...których będzie można poczęstować tym, co w mojej głowie...pokazać, że można komponować smaki z aromatycznymi przyprawami i że to wcale nie jest straszne.
Dziś, jak zwykle trudno mi wrócić do życia...bo 4 dni otoczona byłam piękną energią...ogromem materiału z medycyny chińskiej, który łatwiej przyswajało się z pełnym brzuszkiem :)
Jedna porcja chlebków została upieczona w domu, druga na szybko w Krakowie...z kuminem obowiązkowo, który po raz kolejny zachwycił mnie swoją naturą.
Obiady standardowo w MOMO...tak pięknej, wegańskiej knajpki nie spotkałam...i cudownie, że jedna z nowo-poznanych dziewczyn dała się zachwycić ich jedzeniem...i z którą na kolejnym zjeździe mam nadzieję powymieniam się doświadczeniem kulinarnym w zakresie wegańskich pyszności.
Dobrze, że przygoda z ośrodkiem w Krakowie jest bardziej "na stałę"... 

I przy okazji pieczenia chlebków w domu zrobiłam koktajl...mieszając niepaloną kaszę gryczaną z jaglaną...wyszło pysznie.
Kaszę namoczyłam, opłukałam, chwilkę podprażyłam w garnku, ugotowałam obie jednocześnie...wstawiłam pod kocyk na kilka godzin, zmiksowałam wraz z mlekiem migdałowym, nie odcedzając migdałów...reszta jak w poprzednim przepisie :)...i gryczanej, niepalonej kaszy nie czuć było :)






A chlebki...

  1. Kaszę można mieszać w różnych proporcjach. Ja ich obu miałam ponad litr ugotowanych - Z
  2. Sok z dwóch marchewek - Z
  3. Kumin, garam masala, asafetida , czarna gorczyca- M
  4. Sos sojowy i sól - W
  5. Kilka kropli soku z cytryny - D
  6. Kurkuma - O
  7. Maka ryżowa albo ziemniaczana, ze dwie łyżki, aby zagęścić ciasto i odrobina oleju kokosowego -Z














Zagnieść ciasto, wyłożyć na blaszkę, pokroić w kwadraciki,  zapiec w 180 stopniach koło 40 minut. Zajadać się do woli...









środa, 19 czerwca 2013

Migdałowo-jaglany jogurt z truskawkami

Stała obecność ośmiolatka w domu "zobowiązuje"...do oferowania "zdrowych deserów", bo sezon na truskawki i inne pyszne owoce w pełni rozpoczęty...a i przy okazji nam dorosłym zostanie resztka pysznego deseru na poobiednie leżakowanie.
Za naszych czasów mama kroiła truskawki, posypywała cukrem i wlewała zsiadłe mleko, które tata przynosił z kopalni w ramach posiłku regeneracyjnego.
Dziś mamy świadomość czym jest "nabiał" w pożywieniu, dlaczego warto go eliminować z codziennej diety, i jak można zastąpić smak maślanego deseru pyszną i zdrową kaszą jaglaną i migdałami.
Gotowanie dla maluchów dale mnóstwo frajdy...ich szczerość w opinii jest bezkonkurencyjna...mając takiego szkraba zaczynam się zastanawiać nad tym, dlaczego dorośli zaśmiecają dzieciaki danonkami, jogurtami...z mnóstwem syropu glukozowo-fruktozowego, żelatyną, gumą guar...jak można w chwilę zrobić pyszne i pożywne danie, które pokonało w bitwie "obiad"...można zatem dziecku zamiast obiadu dać bez poczucia, że rozpieszczamy...że obiad nie jest zjedzony...bo jak już brakło deseru to i obiad został spałaszowany :)

W jeden dzień zrobiłam dwie wersje...jedna z mlekiem migdałowym, drugą z migdałami, bo zapomniałam, że mam zrobić mleko...i w sumie wyszło smacznie w takiej opcji również :)
Zamiast cukru ksylitol i dojrzalszy banan...
Szczypta przyprawy piernikowej...
Kasza jaglana...Migdały zblanszowane, albo samo mleko
  1. Kaszę jaglaną ugotować do miękkości - kubek ugotowanej użyć do koktajlu - Z
  2. Zrobić mleko migdałowe - 200 ml, lub dać z nieodsączonymi kwałkami migdałów - Z
  3. Zmiksować to wspólnie z bananem dojrzałym - Z
  4. W razie, jakby było zbyt gęste dodać wrzątku - O
  5. Trzy łyżeczki ksylitolu - Z, jeśli wolicie bardziej słodkie, można nie żałować :)
  6. Szklanka truskawek - Z - dodać do miksowanej masy
  7. Łyżec zka oleju kokosowego - Z
  8. Na koniec można posypać przyprawą do pierniczków - M




I odsłon takich zdrowych letnich łakoci będzie znacznie więcej :)

czwartek, 6 czerwca 2013

Młoda kapusta, pomidor i kasza jaglana ze świeżą kolendrą


Skoro lato ma tak wyglądać, jak u mnie za oknem, kiedy temperatura otoczenia nie jest w stanie ogrzać ciała, to ja znów postanawiam swoje ciało sama ogrzać jedzeniem i aromatem świeżych ziół.
Kolendra...natka...niebywale aromatyczna. Pamięcią sięgam do pierwszej mojej wizyty w Indiach...bardzo przeszkadzała mi jej "słodkość" osadzająca się na tyle gardła podczas posiłku....dziś, kiedy dodałam ją do kapuśniaku z młodej kapusty wiem, że wydobywa z siebie delikatny aromat, który doskonale pasuje do młodej kapusty, pomidorów i kaszy jaglanej.
Roślina zawiera olejek eteryczny, tłuszcz, trochę alkaloidów i pektyn, skrobię, garbniki i witaminę C. Związki chemiczne zawarte w kolendrze posiadają właściwości bakteriobójcze, niszczą min. bakterie powodujące próchnicę zębów. To tłumaczy skąd hindusi mają takie piękne zęby...




Do zupy potrzebne są:
  1. kilka gałązek kolendry - D
  2. 4 litry wrzątku - O
  3. kilka owoców jałowca - O
  4. pokrojone w kostkę 3 mniejsze ziemniaki, marchew - Z
  5. kilka owoców ziela angielskiego - M
  6. szczypta soli, 2 łyżki przyprawy z suszu warzywnego i soli - W
  7. połówka młodej kapusty - D
  8. dwa pomidory pokrojone w kostkę- D
  9. podprażona kasza jaglana - szklanka - O
  10. szczypta kurkumy

Zagotować, zostawić na małym ogniu koło 20 minut...wyśmienicie smakuje z podprażonym siemieniem lnianym. 
Zajdam się nim ostatnio, a w zupach stanowi doskonałe dopełnienie.








poniedziałek, 3 czerwca 2013

Wegańska wersja mizerii

Wczorajszy obiad...myśl szybka...co na sałatkę, skoro pokusiłam się na kluski śląskie w wersji wegańskiej...
Mizeria...bo migadały przecież namoczyłam, więc zamiast mleka można z niej zrobić gęstszą formę, ale już teraz wiem, że będę ją doskonalić...bo mimo wszystko oddzieliło się mleko...ale w połączeniu z kluskami śląskimi wyszło całkiem fajnie :)



Na taką miseczkę użyłam:

  1. 4 ogórki gruntowe pokrojone w kostkę
  2. pół pęczku rzodkiewki pokrojonej w kostkę
  3. wszystko wspólnie opruszyć solą
  4. zrobić "śmietanę" z migdałów - namoczone migdały, obrane ze skórki, zmiksować z wrzącą wodą - ułożyć na warzywach
  5. pokroić szczypiorek - posypać na śmietanę
  6. opruszyć podprażonym siemieniem lnianym, czarną gorczycą, pieprzem...

niedziela, 2 czerwca 2013

Pieczony pasztet z kaszy jęczmiennej, białej soczewicy i suszonych grzybów

Kiedy pogoda za oknem nie nastraja, i znów poszukuje się czegoś ciepłego i rozgrzewającego dobry jest zapiekany pasztet.
Kasza jęczmienna z suszonymi grzybami, biała soczewica i rozmaryn...to chyba dobre połączenie. Pasztet właściwie robi się sam...
  1. Białą soczewicę namoczyć, najlepiej na noc, następnego dnia dobrze wypłukać i ugotować. Po ugotowaniu znów solidnie wypłukać.
  2. Kaszę jęczmienną przelać wodą i ugotować wraz z garścią suszonych grzybów. Ja zwykle jeszcze kaszę po 15 minutach wstawiam pod ciepły kocyk na kuchenną kanapę.
  3. Zmieliłam wszystko w maszynce do mielenia - Z
  4. Na patelni przysmażyłam cebulkę pokrojoną z garam masalą - M
  5. Dodałam zawartość patelni do zmielonej kaszy i soczewicy i opruszyłam solą - W
  6. Dodałam pokrojony rozmaryn świeży - D
  7. Szczyptę kurkumy, kozieradki - O
  8. I szczyptę siemienia lnianego lub szałwii hiszpańskiej - Z
Smacznego!