szybkie wyszukiwanie

wtorek, 9 czerwca 2015

Kokosanki czyli pełnoziarniste, zdrowe ciasteczka kokosowe

Dawno tak nie zachwyciłam się smakiem słodkości.
Od kiedy zaczęłam patrzeć na to co jem i jak jem słodycze dla mnie stały się sprawą drugorzędną. 
Czekolady, ciasteczka, wafelki...zapomniałam o nich na dobre, a bynajmniej o tych kupnych. Cieszy mnie pieczenie dla rodziny, zwłaszcza, ze wiem,że słodkie może być zdrowe. I okazuje się nawet, że słodycze można zrobić bez cukru, jajek i białej mąki, a zastąpić to wszystko tym, co podniesie naszą odporność, poprawi pracę jelit i do tego smakować będzie o niebo lepiej, niż sklepowe i w tych przygotowaniach pomóc nam mogą dzieci.
Wiórki kokosowe zawierają kwas laurynowy i kaprylowy.Zawartość tych dwóch związków sprawie, że olej kokosowy pomaga wzmacniać odporność organizmu, wykazując silnie działanie antybakteryjne, antygrzybicze i antywirusowe. W medycynie naturalnej stosuje się go do leczenia wielu schorzeń takich jak: opryszczka, egzema, astma, zaburzenia trawienia, osłabienie odporności, wrzody, kamienie nerkowe, nieregularnie miesiączki, niedobory witamin, osteoporoza, bóle zębów, gorączka, siniaki, oparzenia, kaszel, afty i wiele wiele innych.
Zatem daję go mojej rodzinie i sama sięgam po to zdrowie kiedy tylko mogę. I  jeśli połączę wraz ze słodkością ... nie ma nic piękniejszego, jak widok chłopców, którzy zajadają zdrowe słodycze.

Składniki:
300 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału
szklanka wiórków kokosowych
2 łyżeczki kamienia winnego zamiast proszku do pieczenia
pół szklanki oleju ryżowego
10 łyżek domowej granoli albo płatków owsianych
szklanka mleka sojowego lub roślinnego
pół szklanki ksylitolu lub brązowego cukru
szczypta kurkumy
szczypta cynamonu 
szczypta soli

Wykonanie:
  1. Do miski wsypać mniej więcej pół ilości mąki orkiszowej pełnoziarnistej - D
  2. Kamień winny lub proszek do pieczenia - W
  3. Resztę mąki orkiszowej - D
  4. Szczyptę kurkumy - O
  5. Ksylitol i granolę - Z
  6. Wszystko razem bardzo dokładnie wymieszać.
  7. Następnie wlać olej i mleko sojowe - Z
  8. Szczyptę cynamonu - M
  9. Szczyptę soli - W
  10. Wymieszać wszystko, masa będzie dość luźna.
  11. Ułożyć na blaszce, na papierze i piec około 25 minut na termoobiegu w 180 stopniach.
  12. Zajadać ze smakiem, popijać kawą :)









Zerknij też na ...


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Kapuśniak z pieprzem syczuańskim

Przyszła wiosna, smak kwaśny króluje i nie daje mi spokoju. To szpinak w lazanii, to kapuśniak.
Ania podsunęła pomysł z pieprzem syczuańskim do batatów. Ja go powąchałam, poczułam,ze do kapuśniaku będzie jak znalazł...jego kwaskowaty aromat skomponował się idealnie z kiszoną kapustą i przecierem pomidorowym :)
Kupiłam też w ogrodniczym maggie w doniczce, pachnie obłędnie :)
Jarek zrobił zakupy, a ja zapragnęłam jeszcze zrobić taki kapuśniak, jak dawniej moja mama, z ziemniaczkami ze smażoną cebulką.
Zakasałam rękawy i zabrałam się do pracy :)

Składniki:
pół kg kiszonej kapusty
mała młoda kapusta
pól kg ziemniaków
4 cebulki
2 marchewki
pietruszka
kawałek selera
owoc jałowca
liście laurowe
sól czarna
pieprz syczuański
kurkuma
przecier pomidorowy
tymianek
świeże kawałki rozmaryny i  maggie
pora kawałek
olej rzepakowy

Wykonanie:

  1. Kiszoną kapustę pokrój w mniejsze paseczki.
  2. Młodą kapustkę drobno poszatkuj.
  3. Wlej do garnka około 1 l wody - W, wrzuć kapustę wraz świeżym rozmarynem i maggi  - D oraz owoc jałowca, liście laurowe  - O Podgotować wszystko koło 20 min, aż kapusta zmięknie.
  4. Warzywa - marchew, pietruszka, seler pokrojone w kostkę - Z
  5. Por - M
  6. Podgotować wszystko razem.
  7. Na koniec doprawić pieprzem syczuańskim - M
  8. Szczyptą soli czarnej - W
  9. Przecier pomidorowy - D
  10. Kurkuma - O
  11. Odrobina tymianku - O
  12. Okraszyć olejem rzepakowym.
A w międzyczasie uparować pokrojone drobno i obrane ziemniaczki.
Na patelni podsmażyć cebulkę w oleju ryżowym. Połączyć z ziemniaczkami, pieprzem i solą. 
Podawać z zupą...

Uwaga!!
Uzależnia :)








Zerknij też na ...


wtorek, 21 kwietnia 2015

Niebińska lazania



Tak nam się zamarzyło...w sumie to sama nie wiem skąd, ponieważ w domu nie robiliśmy lazanii, pamiętam na studiach obcokrajowy kucharz robił w akademiku, ale chyba niekoniecznie mi smakowała, bo była "ciężka"...wypęlniona mielonym mięsem i toną sera żółtego...plus makaron do tego...nie brzmiało to dobrze dla mnie :)
Ale  taka ze szpinakiem, tofu, ziemniaczkami, pieczarkami...i wegańskim żółtym serem do pizzy, pomyślałam sobie, czemu nie :)

Składniki:
opakowanie makaronu do lazanii
pół woreczka pieczarek
kilka cebulek
ser wegański do pizzy
opakowanie tofu zwykłego
płatków drożdżowych 3 łyżki
pół kubka mleka roślinnego - u nas sojowe
uparowane ziemniaczki pokrojone w plastry
szpinak - czosnek
odrobina pasty pomidorowej, albo przecieru
pieprz, sól, sól ziołowa
olej ryżowy do smażenia

Wykonanie:
  1. Ziemniaki obrać, uparować. U nas od kiedy jest szybkowar parowanie ziemniaków zajmuje 7 minut :)
  2. Po uparowaniu, wystudzić, przemieszać je z odrobiną oleju ryżowego, gdyz pójdą na sam spód lazani. Opruszyć solą ziołową i pieprzem. Wyłożyć następnie na spód lazanii.
  3. Przełożyć je plastrami makaronu surowego.
  4. W międzyczasie pokoić w plastry pieczarki, uprzednio cebulkę, przysmażyć wszystko na patelni, następnie przez kilka minut poddusić z solą i pieprzem.
  5. Na patelni podsmazyć czosnek przez moment, dodać 4 solidne gariści szpinaku, przesmażyc chwilkę, doprawić solą i pieprzem.
  6. W rondelku rozgrzać mleko sojowe, wrzucić tofu zgniecione w dłoniach, podgotować wspólnie z solą i pieprzem - zmiksowac po chwili na gładko, dodać płatki drożdżowe. 
  7. Zawartość rondelka połączyć ze szpinakiem i ułożyć na kolejną warstwę makaronu.
  8. Na to znów kolejna warstwa makaronu. 
  9. Na nią podduszone pieczarki. Posypać je serem, startym na tarce, na dużych oczkach.
  10. Na to kolejną warstwę makaronu. Na nią przecier pomidorowy albo pastę pomidorową i na to znów ser.
  11. Zapiekać około 40 minut w 180 stopniach.
  12. Polecamy gomasio do tego :)
Zrobilismy ją już drugi raz...i z całą świadomością napiszę Wam, że jest pyszna :)
I lekka...bo w sumie poza makaronem to są same warzywa :) i trochę strączków...polecam Wam na fajny rodzinny obiad :)










Zerknij też na ...


niedziela, 12 kwietnia 2015

Soczewica i zielone chilli...pasztet z zapachem Indii

Uwielbiam pieczone pasztety i wciąż nie przestaję używać hinduskich saków w kuchni.
Ten pasztet jest na tę chwilę moim faworytem...genialna konsystencja...i naprawdę cudowny smak.
Lekko słodki z soczewicy i smażonej cebulki...ale po drugim kęsie wyłania się smak kuminu, gorczycy i czarnuszki...i myślę, że uczestnicy warsztatów w Bytomiu w sobotę, podzielą mój zachwyt...Małgosia prosiła nawet o dokładkę, ale zabrakło :(
Doskonałym połączeniem strączków jest kasza jaglana...nawet dziś na śniadanie pasztet wygrał z owsianką...no cóż :)

Składniki:
zielona lub brązowa soczewica sucha  1 szklanka
kasza jaglana sucha - 1 szklanka
dwie cebule
zielone chilli świeże
2 ząbki czosnku
łyżeczka płaska czarnuszki
łyżka cuminu
łyżka czarnej gorczycy
2 łyżki płatków owsianych zmielonych
2 łyżki siemienia lnianego zmielonego
szczypta tymianku
sól czarna himalajska
pieprz kolorowy
olej ryżowy
szczypta kurmumy
kilka kropel soku z cytrymy

Wykonanie:

  1.  Wrzącą wodę w ilości 1,5 szklanki wlej do garnka, wrzuć szklankę soczewicy - Z, dodaj szczyptę pieprzu - M i sól czarną - W, ugotuj.
  2. Wrzącą wodę w ilości 2 szklanki wlej do garnka, najlepiej wypłukaną kaszę jaglaną w ilości 1 szklanki - Z, dodaj szczyptę pieprzu - M, sól czarną - W, ugotuj przez około 15 minut, zostaw do częściowego ostudzenia, niech kasza spokojnie najdzie sobie wodą.
  3. Na patelni rozgrzej olej ryżowy - Z, dodaj cumin i czarną gorczycę, następie pokrojone zielone chilli , niech zacznie się wydobywać aromat przypraw, następne cebule pokrojone w pióra - przesmaż chwile, następnie dodaj czosnek i podsmaż jeszcze odrobinę dłużej.
  4. Zawartość patelni dodaj do ugotowanej soczewicy, przemieszaj i zostaw na jakąś chwilkę, żeby soczewica przeszła zapachem przypraw.
  5. W międzyczasie zmiel płatki owsiane i len.
  6. Kaszę połącz z soczewicą, wymieszaj, a następnie zmiel w maszynce, lub zblenduj. Jeśli brakuje pieprzu - dodaj, tak samo z solą.
  7. Skrop masę sokiem z cytryny - D
  8. Posyp tymiankiem i kurkumą - O
  9. Dodaj zmielony len- Z i płatki owsiane - M, a na sam koniec wymieszaj z czarnuszką.
  10. Piecz w piekarniku przez około 60 min w 180 stopniach, bez termoobiegu.
  11. Pokrój po całkowitym wystygnięciu.
I kosztuj do woli...i zamień go z owsianką na śniadanie :)










Zerknij też na ...


poniedziałek, 23 marca 2015

Channa masala z wiórkami kokosowymi


W domu nieustannie pachnie Indiami...
Świeże liście curry, podsmażone przyprawy, w tym tej patta, wyglądające jak liście laurowe, zielone chilli...do tego strączki, kurkuma i nasiona kolendry rozdrobnione w moździerzu.
Ze względu na domowiników, ostrego dokładam sobie już na talerzu, bo normalnie w świecie tęsknię za tamtejszą kuchnią.
No i zakupiliśmy szybkowar... to był strzał w dziesiątkę...bo ziemniaki gotują się w 12 minut...ciecierzyca w 20...a i tak była ciut za miękka.
Uczymy się w nim na nowo gotować, bo to gotowanie zupełnie inaczej wygląda...więcej hałasu w domu...ale i oszczędność energii i znów element łączący mnie z Indiami :)
I poczułam teraz na bieżąco gotując, co znaczy podsmażanie przypraw... kiedy aromat wydobywa się w chwili, kiedy otwierają się łupinki kuminu...kiedy kardamon zaczyna rozprzestrzeniać się dookoła każdego naczynia w kuchni...
Channa masala to gulasz z ciecierzycy...z dodatkami przeróżnymi. Ja tym razem wzbogaciłam smak wiórkami kokosowymi, które jak dodawałam, Jarek był nieco przerażony...bo jak ostre przyprawy...a tu słodki kokos, ale wyszło obłędnie, co zresztą sami zobaczcie na zdjęciach :)

A do channa masala potrzebujemy:
pół szklanki wiórków kokosowych
szklanka suchej ciecierzycy, następnie namoczonej na noc w wodzie i ugotowanej w lekko osolonej wodzie
dwie cebule
dwie papryczki chilli zielone
garść świeżych lub suszonych liści curry
garść pokrojonej drobno natki kolendry
pieprz
łyżeczka cuminu
łyżeczka czarnej gorczycy
łyżeczka oregano
liście laurowe, albo jeśli ktoś dysponuje tej patta
dwa ząbki czosnku
sól czarna
olej ryżowy
kurkuma
jeśli macie słodką suszoną papryczkę, ja mam przywiezioną z Indii kaszmirową

Wykonanie:
  1. Ciecierzycę ugotować.
  2. Na rozgrzaną patelnię wlać olej ryżowy - Z, następnie podsmażyć cumin, za chwilę dodać czarną gorczycę, zielone chilli, dodać cebulkę, następnie po jakimś czasie czosnek - M.
  3. Posypać czarną solą.
  4. Dodać liście kolendry i liście curry - D, oregano i kurkumę - O.
  5. Jeśli macie słodką paprykę suszoną, wsypcie najpierw pestki niech się podsmażą najpierw, a następnie dodajcie pokruszcie ją w drobne części.
  6. Wiórki kokosowe - Z. Odczekać przed dodaniem cieierzycy, aby wiórki przemieszały się aromatem przypraw.
  7. Ugotowaną ciecierzycę - Z.
  8. Szczyptę pieprzu - M i podlać wodą - W.
  9. Przykryć i poddusić wszystko razem jeszcze chwilkę.
Powiem szczerze, że dla mnie nie ma nic bardziej aromatyczniejszego, niż liście curry świeżutkie...a gulasz wyszedł obłędny i to nie tylko w moim odczuciu :)
Smacznego...













wtorek, 24 lutego 2015

Barszcz czerwony ze smażoną świeżą kolendrą

Ja znów w Indiach.
To już piąty raz z rzędu podróżuję i smakuję tutejszej kuchni.
Odkrywam nowe przyprawy a pobyt znów nie w hotelu, ale w ośrodku bambusowych domków z wydzieloną kuchnią jest wspaniałą rzeczą w tym roku.
Mamy niepisaną umowę z guvernantem tegoż ośrodka, jak się wczoraj okazało ;) On gotuje ryż, a ja robię resztę. Jak dla niego, prawdziwego leniwego  hindusa przystało, bosko. A, jak dla mnie, dziewczyny, która poza praktyką dwa razy dziennie ashtanga jogi  i leżeniem na plaży nie ma tu nic szczególnego do roboty, bosko podwójnie.
Jedzenie w lokalnych knajpkach przynosi frajdę,  bo odkrywa się, jak zrobić dobrze sos szpinakowy dla dzieci, smakuje się wyśmienitych idli z genialnym sambarem z dyni, uzyskuje się doskonały smak prażonych orzechów z pestek kaszmirowej papryki. Jedzie się na targ po tą paprykę, żeby rodzina miała i żeby zasiać u siebie. Kaszmirowa papryka jest słodka...ale o niej może w innym wpisie, bo miało być o barszczu z kolendrą :)
Buraki tu są bardziej miękkie, niż u nas, co stanowi dla mnie ogromną radość, gdyż nie przepadam za ich krojeniem :) A tu poszło sprawnie i szybko. Użyłam ziemniaków i czerwonej marchewki, którą spokojnie możecie zastąpić naszą, pomarańczową.
Całym sekretem hinduskiej kuchni jest podsmażanie przypraw. Z tego, co Guardan mówi na rozgrzany garnek wlewa się olej, należy odczekać chwilkę, aż zrobi się naprawdę wrzący, następnie wrzucić mustard czyli dostępną już u nas czarną gorczycę, odczekać, następnie cumin, odczekać, zielone chilli pokrojone w zgrabne paseczki i cebulę. Na koniec koniecznie świeże liście kolendry.
Te ostatnie inaczej wyglądają tu, inaczej w Polsce. W Indiach są bardzo do koperku, jednak kiedy weźmiemy je do ręki ich intensywny zapach rozwiewać będzie wszystkie wątpliwości :)


Składniki:
3 buraki
3 ziemniaki
marchew
korzeń pietruszki
garść świeżych liści kolendry
łyżeczka cuminu
łyżeczka czarnej gorczycy
świeże zielone chilli
2 czerwone cebule
filiżanka czerwonej soczewicy
czosnku kilka ząbków
garam masala
sól czarna
kurkuma
odrobina oleju ryżowego

Wykonanie:

  1. Rozgrzej garnek. Wlej następnie olej i poczekaj kilka minut aż zrobi się naprawdę wrzący.
  2. Wrzuć czarną gorczycę, odczekaj chwilkę, cumin, odczekaj chwilkę do chwili, w której zrobi się czarny. Zielone chilli, cebulkę po chwili. A po dłuższej chwili dodaj posiekany drobno czosnek i liście kolendry.
  3. Wrzuć do tego pokrojone warzywa. Połącz przez kilka minut wszystko razem.
  4. Wlej wodę, a po jej zagotowaniu sól czarną.
  5. Pogotuj wszystko razem koło 15 minut.
  6. Aby zagęścić barszcz dodaj filiżankę czerwonej soczewicy. 
  7. Oprusz na koniec kurkumą i na talerz dorzuć jeszcze świeżych liści kolendry :)

Taki barszcz jest połączeniem naszych smaków z aromatami Indii.
Dawniej wierzono, iż podsmażanie przypraw na oleju ma za zadanie ochronić dom i jego mieszkańców. To chyba część ich religijności, która własnie tu w Indiach jest pięknym elementem ich zwyczajnego życia.

Smacznego





poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wegański, bezglutenowy piernik z kawą :)

Święta przed nami.
Warsztat w mojej jogowej szkole za nami, a na nim, wraz z rozgrzewającą herbatką pyszny wegański, bezglutenowy piernik.
Szukałam inspiracji w internecie. Czytałam mnóstwo informacji o konsystencji piernika bezglutenowego. Jedne się rozpadały, drugie wręcz przeciwnie. Postanowiłam poszperać, połączyć kila rzeczy w jedno, dodać swoje "pięć groszy" i wyszedł cudowny piernik. A przełożenie go powidłami śliwkowymi było dobrym posunięciem. Do powideł dodaliśmy odrobinę "daktylówki"...ale myślę, że nikt nie zauważył:)
 Piernik równie pysznie smakował podczas krojenia go i zajadania z powidłami, jak chleb...i aż trudno uwierzyć, że bez "margaryny, jajek i białej pszennej tortowej mąki", ale za to z ryży, kaszy gryczanej i mąki ziemniaczanej :)
Jeszcze kilka lat temu nie wiedziałam ,że w słodyczach może być tyle zdrowia :)
Połączyłam maki z mąką z łubinu - osobiście bardzo ją polecam, ponieważ nadaje niebywałą konsystencję cieście, dobrze sprawdza się również do chleba.Naukowcy twierdzą, że ma bardzo dobry wpływ na układ sercowo-naczyniowy, działa pozytywnie przy nadciśnieniu oraz cukrzyc, gdyż zwiększa wrażliwość na insulinę. Jeśli jej nie macie, możecie użyć więcej gryczanej :)

Składniki na dwie blaszki keksówki:
garść daktyli, rodzynek, żurawiny i śliwek suszonych pokrojonych drobno
250 g mąki ryżowej
400 g kaszy gryczanej zmielonej na mąkę
100 g maki z łubinu 
pół kubka mąki ziemniaczanej
starte na tarce dwa jabłka
sok z 4 jabłek
sok z dwóch pomarańczy
4 kopiaste łyżki karobu
dwie łyżki powideł śliwkowych
150 ml oleju kokosowego
2 łyżeczki kamienia winnego zamiast proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody oczyszczonej
przyprawa do piernika
filiżanka mocnego espresso wystudzonego
szczypta kurkumy
łyżka octu jabłkowego
150 g cukru trzcinowego zmielonego na puder

Wykonanie:
  1. Ryż zmielić na mąkę - Z
  2. Kaszę gryczaną również - O
  3. Wycisnąć soki z jabłek i pomarańczy.
  4. Olej kokosowy odrobinę podgrzać, aby się rozpuścił.
  5. Zaparzyć kawę.
  6. Mąkę gryczaną - O połączyć z ryżową - Z oraz ziemniaczaną - Z
  7. Dodać cukier zmielony na puder - Z i siemię lniane też na świeżo zmielone
  8. Przyprawę korzenną - M
  9. Sodę, kamień winny - W
  10. Ocet jabłkowy - D
  11. Sok pomarańczowy- D
  12. Karob - O
  13. Espresso - O
  14. Jabłka starte na tarce - Z, suszone owoce
  15. Sok jabłkowy i ciepły olej kokosowy - Z oraz powidła śliwkowe.
  16. Piec przez około 60-70 minut w temp. 180 stopni na góra i dół.
  17. Po ostudzeniu pokroić najlepiej na trzy części i przełożyć powidłami połączonymi z daktylówką, albo innym alkoholem :), choć niekoniecznie.

Wyszło pysznie. Uczniowie i rodzina się zajadali....smacznego i Wam życzę.














Zerknij też na ...