wtorek, 27 marca 2012

Czerwone pierogi z zielonym nadzieniem...

Podczas wizyty na Goa, w Indiach zakupiłam w lokalnym markecie naturalne barwniki do żywności. Postanowiłam użyć jednego z nich, jako iż pierogi przygotowywałam również dla dzieci, aby nie były monotonne, zwłaszcza, że nadzienie również jest inne, niż tradycyjne.
Barwnik ten zrobiony jest z pomidorów, a efekt...

Składniki na ciasto:
mąka pszenna pełnoziarnista
woda
barwnik w proszku
sól
Wykonanie:
wodę połączyć z solą, dodać mąki, zagnieść, rozwałkować i wykrawać koła

Składniki na farsz:
Tofu, ja miałam domowej produkcji, por, pieczarki, sos sojowy, oliwa, natka pietruszki
Przyprawy:
gałka muszkatołowa, czarna gorczyca, kurkuma
Wykonanie:
Z - oliwa
M - por, podsmażyć
W - sos sojowy
D - natka pietruszki
O - kurkuma
Z - pieczarki
M - czarna gorczyca, gałka muszkatołowa
W - tofu

Nakładać do ciasta, sklejać, gotować i konsumować do woli :)






niedziela, 25 marca 2012

Sernik z resztek...

Jako, iż produkcja domowego tofu idzie w tempie zawrotnym, w równoczesnym czasie powstaje mnóstwo okary...z której, jeszcze do niedawna nie wiedziałam, co mam zrobić, a jak już zrobiłam, to nie smakowało...tym razem jest jednak inaczej. 
Bowiem upiekłam sernik...bez sera...moja dusza gdzieś się wyrywa wciąż w stronę weganizmu, zatem testuję, smakuję, cobym mogła na zawsze porzucić wszystko to, co od krowy, co dobre, a co niekoniecznie służy mojemu organizmowi.
Sernik wygląda i smakuje zupełnie przyzwoicie a kosztuje niewiele.


Składniki:
Na ciasto kruche potrzebujemy:
ok 400g mąki ja dałam pszennej  pełnoziarnista
około 9 łyżek oleju
szczypta cynamonu
melasa buraczana
sok z cytryny
odrobina mleka sojowego
soda oczyszczona
kurkuma


Na wypełnienie:
okara z pół kilograma soi
olejek smakowy, ja miałam indyjski ananasowy
jakieś suszone owoce, ja dałam goji
siemię lniane
dwa banany 


Wykonanie:
D - mąka pszenna pełnoziarnista
D - sok z cytryny
O - szczypta kurkumy
Z - olej
Z - melasa buraczana
Z - mleko sojowe
M - szczypta cynamonu
W - łyżeczka sody oczyszczonej

Zagnieść i wstawić do lodówki na czas przygotowywania nadzienia:


Z - banany zmiksować
M - szczypta cynamonu
W - okara, połączyć wszystko, zmiksować wspólne
D - szczypta soku z cytryny
O - szczypta kurkumy
Z - siemię lniane, owoce goji, można dodać cukier trzcinowy lub inny słód

Jedną część ciasta ułożyć w foremce, podziubać widelcem, wstawić na 15 min do piekarnika
Po wyjęciu wyłożyć okarę, posypać posypką i zapiec godzinkę w temp. 180 stopni. Ja piekłam w jednym czasie z chlebkami :) a co, oszczędzamy prąd :)



Smacznego...

sobota, 24 marca 2012

Chwila poindyjskiej refleksji i domowej produkcji tofu

Pięć tygodni wojaży indyjsko-nepalskich zapoczątkowało kilka miłości kulinarnych...ale również niechęć tymczasową do wszystkiego, co w nazwie zawiera pierwiastki masala...zatem wybaczcie, ale tymczasowo na blogu zamieszkają przepisy niezwiązane z pikanterią, ale słodkości i rośliny strączkowe.
Wraz z towarzyszem podróży kiedy dotarliśmy do Mysore i nasz nauczyciel She Shadri ciorał naszymi ciałami na matach, obracając, wykręcając nasze kończyny w niezrozumiałych i niekontrolowanych kierunkach...jadając ryż z wywarem z warzyw niemiłosiernie ostrym...miłość do masali ucichła...
Za to brakowało mi bardzo strączków...we wszelakiej postaci, wszelakiego smaku...niestety, dopiero teraz, po powrocie do Polski pieszczę ich smakiem moje podniebienie...


Zakochałam się w himalajskim ryżu basmati...i z niego niebawem coś upichcę...pysznie smakował u podnóży Himalajów...to zdecydowanie numer jeden tegorocznego wyjazdu...


Póki co produkcja domowego tofu idzie, jak z płatka. Jedna z moich ukochanych joginek poleciła mi tofu sałatkowe...a, jako iż nie należę do trwałych kupowaczy gotowych produktów i uwielbiam czytać skład...dziś postanowiłam zrobić to sama...koszty o niebo niższe, a jaka frajda.


A to, co potrzebujemy na tofu...


Składniki:
opakowanie ziaren soi - 500g

Przyprawy:
sos sojowy, 3-4 cytryn

Wykonanie:

Noc wcześniej namoczyć ziarna sojowe w wodzie i zostawić do napęcznienia.
Następnego dnia porządnie je wypłukać i zmielić z wrzątkiem na konsystencję serka homogenizowanego. W międzyczasie wstawić 5 litrów wody i zagotować. Miksować nadal, aby ziarna jak najmocniej się rozmiksowały.
Wykorzystamy właśnie ten odpad po produkcji tofu do zrobienia tortu:)


Dodać zmiksowane ziarna do wrzątku i zagotować na małym ogniu...kiedy biały kożuch będzie się podnosił, podlać delikatnie zimną wodą i zamieszać. I tak kilka razy...
Zdjąć z ognia, przelać przez sito wyłożone gazą do drugiego garnka.
Zawartość sitka odcisnąć ale nie aż tak bardzo i dzięki temu mamy okarę, a to, co białe pływa w drugim garnku to mleko sojowe.
Wstawiamy je na gaz, wyciskamy sok z trzech, czterech cytryn i kiedy mleko będzie już prawie wrzało, wlewamy sok z cytryn...mleko się zetnie, pogotować jeszcze trochę...
Przelać przez sitko z gazą i tofu gotowe. W zależności od tego, jakiej konsystencji chcemy, aby było, możemy mocniej lub lżej odciskać. 
Takie tofu można zmiksować z sosem sojowym w niewielkiej ilości i zyskujemy tofu sałatkowe, pyszne do smarowania chleba :)









środa, 25 stycznia 2012

Majowe boczniaki

Lubię Mayę...lubię przestrzeń między Nami...lubię, kiedy obie jednego dnia kupujemy boczniaki...i lubię to, że wcale nie złości Ją, jak buszuję po Jej kuchni, jak Alicja w krainie czarów...
Boczniaki przyszły do mnie w  warzywniaczku, w którym kupowałam siatkę mandarynek na spotkanie z Mayeczką...
A dziś wyszły z lodówki i zamieniły się w coś, na wzór tego, co jadłam wczoraj z Mayeczką...


Składniki:
kasza jaglana, boczniaki, cebula, czosnek, przecier pomidorowy, sok z cytryny, sos sojowy, kiełki fasoli mung, oliwa z pestek winogron, kurkuma, czarny sezam

Przyprawy:
czosnek niedźwiedzi, gałka muszkatołowa, chilli, cumin rzymski

Wykonanie:


Na patelnię:
Z - olej
M - cebula pokrojona w paski,czosnek pokrojony w nierówną kosteczkę, gałka muszkatołowa, czosnek niedźwiedzi
W - boczniaki pokrojone w paski
D - sok z cytryny, przecier pomidorowy
O - kurkuma, wrzątek - około dwie szklanki
Z - wsypać kaszę jaglaną, czarny sezam

Zostawić na około 20 min na małym ogni, aby kasza się ugotowała


M - cumin, chilli
W - sos sojowy i posypać kiełkami fasoli








niedziela, 22 stycznia 2012

Zupa krem z cebuli

Tak sobie pomyślałam, że cebula podsmażona delikatnie na oleju kokosowym przybiera niebagatelnych walorów smakowych...
i zastanawiam się przy tej okazji, jak można pisać w skrócie jej smak...złoszcząc się na siebie, że nie można doznań kulinarnych, radości kubków smakowych przekazać w prosty, słowny sposób...nic, będę próbować...może uda mi się tym samym za jakiś czas coś w Was wykreować :)


Składniki:
cebula, ziemniaki, korzeń pietruszki, marchew, seler, olej kokosowy, natka pietruszki
Przyprawy:
czosnek, sos sojowy, kurkuma
Wykonanie:


Na patelni:
Z - olej kokosowy
M - cebulka
Podsmażyć delikatnie...przechodzi tym samym cebulka do przemiany Ziemi


W garnku:
O - wrzątek
Z- pokrojone w kostkę warzywa
pogotować około 20 minut...
Z - zawartość patelni
M - czosnek
zblendować
W - sos sojowy
D - natka pietruszki
O - kurkuma...


Smacznego :)

wtorek, 17 stycznia 2012

Sernik z tofu...

Cudownie jest mieć znajomych...znajomych, co to nie wiedzą co z tofu zrobić...
Ja za to wiem...
Choć wielu za tofu nie przepada, podobnie jak mięso, jest ono same w sobie bez smaku zupełnie...za to poddane odpowiednio twórczej obróbce zyskuje na jakości...


Składniki na ciasto:
2,5 szklanki mąki pełnioziarnistej lubella, 5 łyżek cukru, pół szklanki oliwy, kurkuma, cynamon, sok z brzoskwiń
Składniki na sernik:
2 opakowania tofu, kilka brzoskwiń pokrojonych w kosteczkę, dwa banany, skórka z cytryny, kurkuma, mąka tapioka, soda oczyszczona, rodzynki


Wykonanie ciasta:
D - mąka pełnoziarnista
O - kurkuma
Z - tapioka, oliwa
M - szczypta cynamonu
Z - kilka łyżek soku z brzoskwiń

Wszystko wspólnie zagnieść i zostawić na chwilę w lodówce, a w międzyczasie wykonać nadzienie do sernika:

Z - banany i tofu zmiksować, dodać namoczone rodzynki
M - szczypta cynamonu
W - soda oczyszczona
D - skórka z cytryny
O - kurkuma
Z - brzoskwinie, tapioka - 4 łyżki

Wszystko połączyć wspólnie, na blachę wyłożyć połowę ciasta, na to masę znów z ciasta kruszonkę :)
Smacznego...






niedziela, 8 stycznia 2012

5 przemian...w sercach i na talerzach zdecydowanie!

To ogromne szczęście mieć znajomych, spędzić z Nimi cały dzień...z dziećmi i kotem...gotowaniem, ashtanga yogą...nie czuć upływającego czasu i mieć w sercu takie piękne coś, co chce takiego spotkania jeszcze nie raz...
Stanie w kuchni, mieszanie  w garach to dla mnie najpiękniejsza forma medytacji...i wyjątkowo potrafię dzielić ten kawałek podłogi z niewieloma osobami. 
To, jak w życiu, albo prowadzisz kogoś za rączkę, albo idziecie krok  w krok, inspirując się i łapiąc świeże powietrze...czasem z kimś, kogo znasz całe życie, w kuchni za nic na świecie się nie dogadam...a w tym przypadku...poszło sprawnie, bez spięć, a o efekcie wiedzą najlepiej Ela, Damian, Julcia, Emilka i nasze brzuchy...:)


Były chlebki, pomidorówka zupełnie inaczej, gomasio, falafle, gulasz z bakłażana, a na deser pyszne jabłka pachnące Sopatowcem...i humus znów inaczej...:)


Na początek falafel...falafle...z gomasio...gumisio...:)


Składniki:
namoczona na noc ciecierzyca, oliwa z pestek winogron, siemię lniane, bułka tarta do obtoczenia

Przyprawy:
sól, masala, majeranek, kolendra, czosnek niedźwiedzi, natka pietruszki, kurkuma, pieprz kolorowy, algi morskie sproszkowane

Wykonanie:
Z - namoczoną na noc, przepłukaną ciecierzycę miksujemy na gładką masę
Z - oliwa z pestek winogron
M - masala, majeranek, czosnek niedźwiedzi, kolorowy pieprz
W - sól, algi morskie
D - natka pietruszki
O - kolendra, kurkuma

Wymieszać, obtoczyć w bułce tartej, zapiec w piekarniku...
Posypać obowiązkowo gomasio....:)